malarstwo
tekst: Hanna Wróblewska
Skupienie artystki na pojedynczym geście, jednym kolorze i fragmentarycznym zapisie sprawia, że niesłychana subtelność płócien jest jednocześnie nasycona głębokim, podskórnym dramatyzmem. Jak gdyby krew ze szpitalnych fotografii Burskiej z początków jej drogi twórczej, będąc tu mniej czerwoną i mniej dosłowną, zyskała na dramatyczności poprzez spersonalizowany gest samej artystki – pełen emocji, ale i kontroli. Jej obrazy czasem przypominają kaligraficzne zapisy skrywające i emocje, i wydarzenia, i fakty. W jakimś sensie przywołują na myśl dramaty Burskiej, w których odpowiednim postaciom przypisywane były dialogi, teksty, spersonalizowane sformułowania. Rysunki, płótna, zapisy nie przedstawiają (nawet jeśli początkiem był jakiś konkretny wizerunek), nie tłumaczą, nie opisują, nie agitują, lecz negocjują. Mediują pomiędzy artystką w pracowni a światem poza pracownią; między wnętrzem a zewnętrzem; między widzem/czytelnikiem/publicznością a tym co poza nim. Zupełnie nowe malarstwo Burskiej wydaje się być jednocześnie niezwykle konsekwentne i spójne z całą jej twórczością.
fragment tekstu Hanny Wróblewskiej do wystawy Watercolors w Galerii Szarej w Warszawie, 2022